Dolina Pańszczycy - 28 września 2014


Z racji zapowiadanej pięknej pogody postanowiliśmy wybrać się na najprawdopodobniej ostatnią już w tym sezonie wycieczkę w Tatry.

Wyszliśmy w Brzezinach przy Drodze Oswalda Balzera. Szlak prowadził przez Dolinę Suchej Wody Gąsienicowej i Dolinę Pańszczycy do schroniska w Murowańcu. Po drodze zboczyliśmy w stronę Przełęczy Krzyżne, aby zatrzymać się na odpoczynek nad Czerwonym Stawem. Trasa łatwa, jak na Tatry prawie spacerowa, częściowo przez bardzo malownicze lasy, wyżej, w piętrze kosodrzewiny bardzo widokowa. Wspaniały widok na Żółtą Turnię, potem  na dużą część Orlej Perci, a na końcu na Tatry Zachodnie.

Turystów w tej części Tatr niewiele – co było dodatkowym plusem tej wycieczki.

Pogoda była rzeczywiście wspaniała – bardzo ciepło, bezwietrznie i na dodatek błękitne, bezchmurne niebo.

Ponieważ w Tatrach parę dni temu spadł śnieg, to mimo iż częściowo stopniał, szczyty Tatr Wysokich lśniły w słońcu bielą świeżego śniegu. Jesień w Tatrach już mocno widoczna, czerwienieją i złocą się jarzębiny, czerwonawe są także borówczyska. Kwiaty przekwitły, tylko jeszcze gdzieniegdzie kwitną szafirowe goryczki. Wyschnięte trawy ścielą się po łąkach srebrzysto-rudymi kobiercami. Po ostatnich deszczach zazieleniły się mchy, dzięki czemu świerkowe lasy nabrały bajkowego charakteru, zwłaszcza, że pełno wśród  różnobarwnych grzybów.


Tatry Dolina Suchej Wody Gąsienicowej Dolina Pańszczycy Wysokie Tatry
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.