WRZESIEŃ
Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare)

Pogórze Rożnowskie - 21 maja 2022


Szukając w ubiegłym roku stanowisk kłokoczki południowej w okolicach Sącza, dotarłam do miejscowości Wielogłowy. Tutejsze karmelitanki miały coś na ten temat wiedzieć. Niestety, niczego się nie dowiedziałam, ale odkryłam tu skarb, o którego istnieniu nie miałam pojęcia, czego się mocno wstydzę - Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zbudowany w roku 1318.


Wielogłowy są bardzo starą wsią – w dokumentach pojawiają się już w wieku XIII. Wspomniany powyżej kościół jest jednym z najstarszych na ziemi sądeckiej. Gotycki, z elementami barokowymi, bo w XVII wieku został rozbudowany - dobudowano wtedy zakrystię i najprawdopodobniej wieżę. Ma bardzo ładną bryłę. Wewnątrz zachowało się sporo średniowiecznych elementów, m.in. portale, w tym jeden w tzw. stylu długoszowskim, w oknie prezbiterium znajduje się kamienny manswerk z XIV wieku, a w kaplicy płyta nagrobna z wieku XV. Są też stare, XVII- i XVIII-wieczne ołtarze.

Niestety, na razie nie można go zobaczyć w środku. Rok temu cały był przysłonięty rusztowaniami. Ale już wtedy było widać, że będzie wspaniale wyglądać, bo blaszany dach został już wymieniony na gontowy. Postanowiłam tu wrócić. Niestety, na zewnątrz remont jest prawie skończony, ale teraz prace konserwatorskie toczą się jeszcze wewnątrz kościoła.  Może za rok…  Będę czekać z niecierpliwością, bo opis wnętrza wskazuje, że warto.

W XVI wieku kościół został zamieniony przez ówczesnego właściciela wsi, Sebastiana Wielogłowskiego na zbór ariański.

Zaglądam na cmentarz, jest tu okazały grobowiec rodziny Kosterkiewiczów i nagrobek hrabiego Ignacego Lanckorońskiego, dawnych właścicieli dworu.


Naprzeciwko kościoła znajduje się modrzewiowy dwór z XVII wieku, zbudowany w tzw. stylu polskim. Ostatnia właścicielka ofiarowała w 1958 roku dworek Siostrom Karmelitankom Dzieciątka Jezus. W 2005 roku siostry przeniosły się do nowego budynku, a dwór przeszedł w ręce prywatne. Niestety, konserwator nie wyraża zgody na przystosowanie go do celów mieszkalnych, więc zabytek stoi i niszczeje. Szkoda.



Postanawiam zrobić sobie spacer po tutejszym lesie. Dużo starych drzew, niektóre oplecione także bardzo leciwymi okazami bluszczu pospolitego. Bogaty i różnorodny drzewostan. Wygodne ścieżki, sporo ciekawych roślin. Obeszłam cały - to jakieś 5 kilometrów przyjemnego spaceru. Rozglądałam się za kłokoczką, ale niestety jej nie znalazłam.


Wokół widokowe łąki – można nawet zobaczyć Tatry. Docieram do ogromnego mrowiska – tak duże widzę po raz pierwszy w życiu. Przestraszam sarnę – a właściwie to ona przestrasza mnie, bo wyskakuje nagle zza drzewa pięć metrów ode mnie.

Bardzo przyjemny spacer - tylko ja i natura. Na pewno tu jeszcze wrócę.



Pogórze Rożnowskie Wielogłowy
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.