Beskid Mały - Łamana Skała - Leskowiec - Groń Jana Pawła II
16 lipca 2015


Ponieważ już od dwóch lat planowałam wyjazd do Gilowic koło Żywca, aby sfotografować rosnący tam podobno na naturalnym stanowisku tojad lisi,  którego nie miałam jeszcze w  swoim atlasie roślin, postanowiłam połączyć tę podróż z wypadem w Beskid Mały, w którym, wstyd się przyznać, nigdy jeszcze nie byłam. Przy okazji liczyłam na dotarcie do jakiegoś rezerwatu (w Beskidzie Małym są trzy: Madohora, Zasolnica i Szeroka).

Moi przyjaciele jak zawsze, stanęli na wysokości zadania i opracowali tak  plan naszej wycieczki, aby mnie w pełni zadowolić. Wyszliśmy z Targoszowa i przez Przełęcz Beskidek oraz Smerekowicę udaliśmy się na Łamaną Skałę i do Rezerwatu Madohora. Później wróciliśmy na Przełęcz Beskidek i pomaszerowaliśmy na Leskowiec i Groń Jana Pawła II.

Beskid Mały, a już na pewno ten szlak, mnie zauroczył. Nie spodziewałam się, że będzie tu tak pięknie. Piekne lasy, skały, borówczyska fioletowe od owoców, mnóstwo motyli i wreszcie rosnąca tu w ogromnych ilościach naparstnica purpurowa – nie wiedziałam, że tutaj występuje, więc było to dla mnie ogromne zaskoczenie i niesamowita radość – nigdzie do tej pory, poza jednym stanowiskiem w Tatrach słowackich nie widziałam jej jeszcze w Karpatach. Fotografowaliśmy początkowo każdą roślinę, a potem, kiedy widzieliśmy, w jakiej ilości tu występuje, tylko najpiękniejsze okazy – a było w czym wybierać – były we wszystkich możliwych odcieniach i kolorach w jakich ta roślina występuje -  od ciemnopurpurowej przez różne odcienie różu, aż do białej. 


Beskid Mały Łamana Skała Leskowiec Groń Jana Pawła II
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.