Gorce - 21 maja 2020


W niedzielę planowałam zabrać moich przyjaciół na popołudniowy spacer na górę Wdżar. Niestety, rano była jeszcze całkiem niezła pogoda, ale po południu na Wdżarze było już deszczowo. W poczuciu winy obiecałam, że zabiorę ich tam w tygodniu.

Pojechaliśmy w czwartek po wczesnym obiedzie. Pogoda była piękna. Było ciepło, wiał przyjemny, chłodny wiaterek.

Już na Przełęczy Snozka powitały nas wspaniale tego dnia widoczne Tatry. Nie zatrzymaliśmy się tam, jak zwykle, tylko pojechaliśmy pod wyciągi w Kluszkowcach. Stamtąd wychodzi ta ścieżka przyrodnicza, której nie przeszłam w całości w ubiegłym roku. Chciałam pokazać ją Lili i Markowi, a przy okazji zobaczyć ją całą.

Góra Wdżar jest bardzo ciekawym wzniesieniem. Geografowie spierają się, czy zaliczyć ją do Pienin, czy do Gorców. Zbudowana jest z andezytów, nietypowych dla obu tych pasm. Niektórzy mówią, że to wygasły wulkan, ale nie ma na to naukowych dowodów.


Na dwóch skałkach na szczycie znajdują się unikatowe anomalie magnetyczne (po przyłożeniu kompasu igła pokazuje północ na południu). Jest to przejaw tzw. paleomagnetyzmu (w trakcie powstawania skał utrwala się ziemskie pole magnetyczne istniejące w danym momencie) lub anomalie powstały po uderzeniu w to miejsce pioruna.

Na zboczach Wdżaru znajdują się trzy nieczynne kamieniołomy: Snozka, Tylka i Lisi Łom. Był tu eksploatowany andezyt.

Pierwszy, widoczny z drogi, jest od dawna powszechnie znany. Natomiast o dwóch pozostałych mało kto słyszał. Ostatnio poprowadzono przez obydwa ścieżkę przyrodniczą. Robi duże wrażenie i warto się tam wybrać. Nazwano ją Wąwozem Papieskim na cześć Jana Pawła II, który odprawił tu nabożeństwo jeszcze jako kardynał. Rozpoczyna się w Kluszkowcach i wychodzi na szczyt Wdżaru.


Lila i Marek są pod wrażeniem. Wiedziałam, że im się tu spodoba. Wychodzimy na szczyt, podziwiamy panoramę Tatr. Znajdujemy ścieżkę prowadzącą nad kamieniołomem Snozka i schodzimy nią na dół. Oglądamy kamieniołom i wychodzimy znowu na szczyt. Marek szuka anomalii i w końcu mu się to udaje. Potem idziemy pod słynne gniazdo „Smoka’” i  dzwon papieski.

Rozsiadamy się na Ławeczce Zakochanych. Robię Lili i Markowi pamiątkowe zdjęcie. A potem w trójkę podziwiamy widok na Tatry i okolicę. Z tego miejsca jest naprawdę wspaniały.


Później obchodzimy górę dookoła i idziemy kawałek niebieskim szlakiem w stronę Lubania. Tu też zachwycamy się widokami. A potem, zamykając kółeczko, wracamy na parking w Kluszkowcach.

To był piękny spacer!



Gorce Wdżar
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.