LISTOPAD
Modrzew europejski (Larix decidua)

Gorce - 31 października 2022


Przyjechał najmłodszy syn, i ponieważ była piękna pogoda, postanowiliśmy poniedziałek spędzić w górach. Nie planowaliśmy tym razem Tatr, ale postanowiłam, że wybierzemy się na krótką wycieczkę w Gorce.


Mam tam ulubiony szlak na Gorc (1228 m n.p.m.) wychodzący z Zasadnego. To krótka, ale bardzo ładna trasa. No i jest to pętla. Atrakcją jest wzniesiona w 2015 roku wieża widokowa.


Syn był już na Gorcu, ale wieży jeszcze wtedy nie było, więc zgodził się tam ze mną wybrać, żeby ją zobaczyć. Taki dłuższy spacer, tak, żeby się porządnie przejść i wrócić na obiad do domu.



Pogodę mieliśmy piękną. Było bezchmurne niebo, i tak ciepło, że szliśmy w koszulkach z krótkim rękawem. I nadal było jeszcze złociście. Buki co prawda już w większości straciły liście, ale czerwieniły się wiśnie ptasie i osiki oraz korale jarzębiny i owoce dzikiej róży. A brzozy i modrzewie urzekały żółtościami. Było też jeszcze sporo kwitnących roślin. Tylko widoczność była kiepska, a Tatry dzisiaj ledwo się majaczyły na horyzoncie i na zdjęciach były prawie niewidoczne. Szkoda, bo z Gorca jest na nie piękny widok. Ale i tak była to bardzo przyjemna wycieczka.



Dotarliśmy najpierw na polanę Gorc Kamienicki, bo szliśmy od tej strony, potem wdrapaliśmy się niebieskim szlakiem na szczyt Gorca, poszliśmy potem do jego końca (niebieskiego szlaku), dalej zielonym doszliśmy do żółtego, prowadzącego na polanę Gorc Młynieński. Tam wróciliśmy na nasz czerwony gminny szlak i przez polanę Tokarkę i Wierch Młynne dotarliśmy z powrotem do samochodu. W ten sposób zrobiliśmy pętlę, nie powtarzając ani kawałka trasy.


A domowy obiad smakował po takim spacerze wyśmienicie. Zwłaszcza krucha szarlotka, którą zrobiłam na deser!



Gorce Gorc Zasadne Gorc Kamienicki Gorc Młynieński
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.