Beskid Sądecki - 8 września 2013


Wybieram się sama, żeby po raz pierwszy zdobyć Niemcową.  Jakoś nigdy się nie składało, może dlatego, że dla moich przyjaciół Niemcowa nie stanowi atrakcji. Byli już na niej wiele razy, bo przecież wcześniej ode mnie zaczęli swoją przygodę z górami.

Dzień jest piękny, słoneczny i ciepły. Zostawiam samochód w Rytrze i idę znanym mi już dobrze szlakiem na Kordowiec. I na Polanę Poczekaj. Dalej jeszcze do tej pory nie dotarłam.

Czeka mnie strome podejście. Wdrapuję się na rozległą polanę Stos (Stus), za którą znajdują się ruiny słynnej szkoły, którą Maria Kownacka opisała w swojej książce  „Szkoła nad obłokami”. Jest tu obelisk upamiętniający działalność tej górskiej szkółki. Jestem bardzo zadowolona, że wreszcie udało mi się dotrzeć do tego legendarnego miejsca.

Później już dość szybko docieram na Niemcową. To dość oryginalny szczyt – rozległa płaska polana, porośnięta borówczyskiem.

Kiedy dochodzę do tabliczki z oznaczeniem szczytu, spomiędzy krzaczków borówek unosi się najpierw głowa, a później cała reszta. Turysta postanowił w tym miejscu urządzić sobie nocleg, chociaż poniżej jest  „Chatka pod Niemcową”, skądinąd kultowe miejsce, w której można zanocować. Co prawda, w bardzo spartańskich warunkach, ale lepsze to od spania w borówczysku. Według mnie. Młody człowiek jest jednak zadowolony z nocy spędzonej w ten sposób. Jest bardzo sympatyczny, więc wdajemy się w dłuższą pogawędkę. Oczywiście na temat gór.

Później schodzę do Rytra tym samym szlakiem, bo muszę wrócić do samochodu.

To była bardzo udana wycieczka.



Beskid Sądecki Niemcowa Pasmo Radziejowej Polana Poczekaj Polana Stos
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.