WRZESIEŃ
Wrzos zwyczajny (Calluna vulgaris)

Beskid Mały - 9 maja 2021


Tym razem wreszcie wycieczka z przyjaciółmi! Marek zapragnął Beskidu Małego. Od dawna miał tam przygotowaną trasę, którą chciał przejść, a od dwóch lat jakoś nie udawało się nam tam pojechać, bo coś ciągle stawało na przeszkodzie.


Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Kocierzu Rychwałdzkim. Wyruszyliśmy zielonym szlakiem spod kościoła, wzdłuż drogi krzyżowej. Dotarliśmy na Łysinę inaczej Ścieszków Groń (775 m n.p.m.). Są tu rozległe polany, skąd  mogliśmy podziwiać ośnieżone jeszcze szczyty Pilska i Babiej Góry.


Następnie zeszliśmy troszkę ze szlaku, żeby obejrzeć Zamczysko. To bardzo ciekawe osuwisko skalne. Jest tu piękny wąwóz skalny z pionowymi skałkami, których wysokość dochodzi do kilkunastu metrów oraz jaskinie. Najgłębszą i najdłuższą spośród tych jaskiń jest Jaskinia Lodowa o długości 59 m i głębokości 10 m. Nazwa pochodzi stąd, że jeszcze ponoć w czerwcu występuje tam lód (jest to najniżej położona w Polsce jaskinia z lodem latem). Inne, mniejsze, noszą oryginalne nazwy: Odgruzowana Zimna Nora, Szczelina w Bloku, Ciasna Szczelina oraz Śmietnik. Od 2009 roku obszar Zamczyska  jest objęty ochroną jako stanowisko dokumentacyjne „Zamczysko na Ścieszków Groniu”.


Idziemy dalej zielonym szlakiem. Docieramy do Przełęczy Płonej (704 m n.p.m). Następnie mijamy Kucówki (833 m n.p.m.) i docieramy na szczyt Czarnych Działów (795 m n.p.m.).



Tu mamy kolejną atrakcję. Schodzimy kawałek ze szlaku ścieżką prowadzącą do Jaskiń w Czarnych Działach. To kolejne skalne osuwisko, wktórym jest kilka jaskiń. Największe z tych jaskiń („Jaskinia w Czarnych Działach I”, o długości 55 m, a deniwelacji 7 m, składająca się z trzech części, i „Jaskinia w Czarnych Działach II”, o długości 54 m, a deniwelacji 10 m, z wąskim otworem wejściowym w postaci studni, są objęte od 1993 roku ochroną jako pomniki przyrody. Ciekawa też jest jaskinia „Dziura pod Bukiem” łatwa do zwiedzania. W jej wejściu robimy sobie sesję zdjęciową.


Wracamy na szlak i idziemy dalej. Docieramy na Gibasowe Siodło (810 m n.p.m). Są tu rozległe polany, chętnie odwiedzane przez turystów (znajduje się tu m.in. kultowa Chatka na Gibasów Groniu, nazywana w skrócie Gibasówką – stara drewniana chałupa, w której można zanocować, oraz zabytkowa kamienna kapliczka).


Idąc dalej zielonym szlakiem, docieramy najpierw na Wielki Gibasów Groń (890 m n.p.m.), a potem do Przełęczy Pod Mladą Horą (846 m n.p.m).


Przechodzimy przez rezerwat Madohora, docieramy do rozdroża szlaków i zmieniamy szlak na żółty. Docieramy do celu naszej wycieczki – pod szczyt Łamanej Skały (929 m n.p.m.). Dochodzimy tam nieoznakowaną ścieżką, która odbija w lewo od szlaku.


Po krótkim odpoczynku na szczycie wracamy na nasz szlak. Idziemy nim dalej. Docieramy do wyciągów narciarskich o nazwie Pracica. Potem dochodzimy do Chatki pod Potrójną - schroniska studenckiego w starym góralskim domu. Tu robimy sobie przerwę na posiłek.


Marek miał w planach jeszcze Okno Zbójeckie. Ale szlak był nie do końca dobrze oznaczony, skała ponoć miała być oddalona trochę od szlaku, a my byłyśmy z Lilą już bardzo zmęczone, wiec zmusiłyśmy Marka do zejścia prosto na dół drogą dojazdową. To nie był dobry pomysł. Powrót asfaltową drogą wydłużył się z planowanych przez Marka czterech kilometrów do siedmiu. A jak później spokojnie sprawdziłam na mapie, to skałka była bardzo blisko szlaku, nie zrobilibyśmy więcej kilometrów, a trasa byłaby przyjemniejsza. A Zbójeckie Okno jest warte zobaczenia. No ale nic straconego! Wymyśliłam, że następnym razem zrobimy sobie wycieczkę na Potrójną z Przełęczy Kocierskiej i wtedy uda się nam go zobaczyć.

Marek zlitował się nad nami, poszedł szybciej i podjechał po nas, co zaoszczędziło nam kilometr marszu asfaltem. Ale i tak przeszłam ponad 20 kilometrów w pierwszym upalnym dniu tej wiosny, trzy dni po szczepieniu, co nie było zbyt odpowiedzialne.

Ale wycieczka była udana. Całkiem nowe dla nas miejsce. W większości ładny szlak (poza okolicami Łamanej Skały i samym szczytem) i ciekawe skalnie wychodnie z jaskiniami. Piękna pogoda. No i wreszcie wspólna od ośmiu miesięcy wyprawa!



Beskid Mały Łamana Skała Ścieszków Groń
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.