Rośliny naczyniowe

Góra Grojec w Żywcu

Kotlina Żywiecka - 22 maja 2016

Wyprawa podjęta przez nas aż na Górę Grojec w Żywcu, celem znalezienia jedynego w Karpatach stanowiska zawilca wielkokwiatowego, niestety nie zakończyła się sukcesem. Byliśmy albo za wcześnie, albo za późno, a może szukaliśmy nie w tym miejscu co trzeba. Na pewno za rok spróbujemy znowu. Szkoda tylko, że to tak daleko od Nowego Sącza.

Ale wycieczka mimo to była udana. Góra Grojec, a właściwie  trzy wzniesienia – Mały Grojec (423 m n.p.m.), Średni Grojec, zwany też Kopcem (447 m n.p.m.) i Grojec (612 m n.p.m.) – okazała się miejscem bardzo urokliwym i oferującym piękne widoki na Żywiec i okolicę.  Szkoda tylko, że murawy kserotermiczne dość szybko w ostatnich latach zaczęły zarastać gęstymi zaroślami i ginie cenna kserotermiczna roślinność – może też w ciągu paru lat wyginąć zawilec wielkokwiatowy, co byłoby wielką stratą dla przyrody.

Wejście na najwyższy szczyt jest bardzo strome, co było dla nas dużym zaskoczeniem, bo byliśmy nastawieni na bardzo spacerową trasę.

Wcześniej zaliczyliśmy rezerwat Gawroniec – bardzo ekstremalnie. Na moje własne żądanie zresztą - moi przyjaciele pokazali mi, jak to później określiłam, „dogłębnie” rezerwat Gawroniec. Polegało to na ekstremalnym przejściu przez teren rezerwatu stromym zboczem aż do doliny Koszarawy.

W Żywcu odwiedziliśmy jeszcze kolejny rezerwat – Grapa, który znajduje się na terenie miasta, a w Lachowicach udało nam się obejrzeć piękny drewniany XVIII –wieczny kościółek, także w środku.