Rośliny naczyniowe

Tatry Bielskie zakwitły

Mając możliwość wybrania się  na wycieczkę zorganizowaną przez Komisję Turystyki Górskiej sądeckiego PTTK w Tatry Bielskie, skorzystałam oczywiście z nadarzającej się okazji,  bo Tatry Bielskie w czerwcu to marzenie każdego miłośnika roślin.

Pogoda była całkiem przyzwoita – szczerze mówiąc spodziewałam się, że będzie znacznie gorsza. Tylko trochę przelotnych opadów deszczu oraz na Przełęczy pod Kopą czegoś pomiędzy gradem a śniegiem, zdarzały się także dłuższe chwile ze słońcem i błękitnym niebem.

Trasa wycieczki prowadziła z Jaworzyny Tatrzańskiej Doliną Zadnich Koperszadów przez Przełęcz pod Kopą, Dolinę Białych Stawów, Dolinę Przednich Koperszadów do schroniska „Chata Plesnivec” i  kończyła się w Tatrzańskiej Kotlinie.

Grupa była mała, przewodnik bardzo sympatyczny i z ogromną wiedzą, w dodatku z tych, którzy po Tatrach chodzą, a nie biegają.

Ponieważ tempo wycieczki było niespieszne, mogłam do woli oddać się podziwianiu i fotografowaniu roślin, a przy okazji wspaniałych widoków. A było na co patrzeć. Skały wapienne, z których zbudowane są Tatry Bielskie, stanowią idealne podłoże dla ogromnej ilości gatunków – na skałach granitowych roślinność jest znacznie uboższa. Samych storczyków naliczyłam pięć gatunków, a gnidoszy trzy. Bardzo obficie kwitł przelot alpejski, tworząc na skałach złociste kobierce. Pomiędzy nim pojawiał się biały zawilec narcyzowaty i sasanka alpejska. Na Przełęczy pod Kopą leżał jeszcze spory płat śniegu. Wokół niego zakwitły drobniutkie, ale śliczne liliowe urdziki karpackie. W okolicach schroniska Plesnivec w bujnych ziołoroślach pięknie prezentował się bniec czerwony, a także masowo tu występujący, bardzo rzadki pszeniec Wahlenberga. Ozdobą lasu były szafirowe orliki pospolite, jastrzębce leśne, róża alpejska i konwalie majowe. Jeszcze niżej pojawiła się w dużych ilościach naparstnica pospolita.

Podczas wycieczki zauważyłam ponad czterdzieści gatunków kwitnących roślin górskich, a na pewno było ich więcej – jeszcze więcej pojawi się w przeciągu najbliższych dwóch tygodni.

Oczywiście muszę także wspomnieć poza roślinami o pięknych widokach,  które towarzyszyły nam podczas większości trasy.