Rośliny naczyniowe

Zima w Pieninach

Wreszcie spadło dużo śniegu, pogoda zapowiadała się piękna, więc postanowiłyśmy z przyjaciółką wybrać się koniecznie w góry. Ponieważ ostatnio chodziłam przeważnie po Beskidzie Sądeckim, wybór tym razem padł na Pieniny. Mimo, iż to mój ulubiony teren letnich wypraw na poszukiwanie nowych gatunków roślin, to zimą bywam tam rzadko. Tym razem postanowiłyśmy zrobić zimowe wejście na Trzy Korony, zwłaszcza, że ja nigdy w zimie tam nie byłam.

Już droga z Nowego Sącza do Krościenka była pełna wspaniałych widoków, więc można było przypuszczać, że w Pieninach będzie pięknie.

Jednak nie spodziewałam się, że aż tak pięknie. Dosłownie nie wypuszczałyśmy aparatów z rąk, zachwycone tym, co nas otaczało. Świeży, puszysty śnieg, błyszczący w promieniach słońca, błękitne niebo, drzewa z każdą gałązką pokrytą białym puchem, piękne, pienińskie widoki, tym razem w zimowej odsłonie, niesamowity widok na Tatry z Przełęczy Szopka, wreszcie widoki ze szczytu Trzech Koron, brak wiatru i wygodna, wydeptana przez turystów ścieżka  - wszystko to sprawiło, że ta wycieczka na długo zapisze się w naszej pamięci.