Rośliny naczyniowe

Mroźnie, śnieżnie i słonecznie - Beskid Sądecki zimą

Wczoraj było słonecznie i bardzo przyjemnie mimo mrozu, więc spragniona zimowych widoków gór, zaplanowałam sobie na dzisiaj samotną wycieczkę w Beskid Sądecki. Niestety, trzeba było wykorzystać wczorajszy dzień. Dzisiaj jest szaro, ponuro i sypie śnieg. Jak się nie rozjaśni, to nigdzie nie pójdę.

Zniechęcona zasiadam przed komputerem i przeglądam stare, zimowe zdjęcia z wycieczek w Beskid Sądecki. Było tak pięknie, że dla pocieszenia postanawiam zrobić z nich galerię - nie zastąpi to co prawda realnego kontaktu z naturą, ale zawsze jest to jakaś namiastka, zwłaszcza, że zima się dopiero zaczyna. Mam nadzieję, że i tej zimy, w styczniu albo w lutym, uda mi się choć raz zobaczyć taki Beskid Sądecki – w  śniegu, wysokim miejscami na metr, lśniącym od mrozu, ze świerkami i jodłami uginającymi się od  ciężaru śnieżnej pokrywy, z soplami lodu na gałązkach, ze słońcem i błękitnym, chwilami prawie szafirowym niebem.

Zdjęcia w galerii są z wycieczek na Przełęcz Obidza i Wielki Rogacz w paśmie Radziejowej oraz w okolice bacówki nad Wierchomlą w paśmie Jaworzyny Krynickiej.